SR-S Gwiazda Ruda Śląska informuje, że otrzymała dotację z Urzędu Miasta Ruda Śląska w wysokości 50 000 zł na realizację zadania publicznego "upowszechnianie kultury fizycznej i sportu w Ruda Śląskiej w 2017 r." poprzez sportowe szkolenie seniorów.

O nas w mediach

Czy Gwiazda jest gotowa na ekstraklasę? Arkadiusz Grzywaczewski: Mówiąc wprost - nie jesteśmy

Gwiazda Ruda Śląska po trzech latach wraca do ekstraklasy. Czy klub jest w stu procentach gotowy na to wyzwanie? – Mówiąc wprost – nie jesteśmy – odpowiada prezes Arkadiusz Grzywaczewski.

Futsal-Polska: W poprzednim sezonie Gwiazda była o włos od awansu do ekstraklasy. Był niedosyt z tego tytułu?

Arkadiusz Grzywaczewski: Kiedy gra się o awans i wygrywa się pierwszy baraż z Constractem, potem w decydującym dwumeczu w pierwszym spotkaniu pokonujemy we własnej hali AZS UG Gdańsk, to jadąc do rywali gdzieś tli się nadzieja na wygraną. Stało się inaczej. Chociaż w tamtym sezonie graliśmy naprawdę dobrze i efektownie, to nie wystarczyło do awansu. W tym sezonie w niektórych spotkaniach strasznie „męczyliśmy” kibiców naszą grą, ale liczył się końcowy efekt. Mogę jednak zdradzić, że duet trenerski Bartłomiej Noga – Łukasz Kujawa miał dwa sezony na awans, więc właściwie plan został zrealizowany.

czytaj dalej...

Awans uzyskaliście, ale po barażu. Okoliczności niesamowite, bo pojedynki z Constractem dostarczyły kibicom ogromu wrażeń. Długo będzie pan wspominał te mecze? 

Ze względu na wiele swoich obowiązków zawodowych i społecznych muszę przyznać, że na spotkaniach wyjazdowych Gwiazdy nie jestem częstym gościem. Ale nie żałuję ostatnich dwóch wyjazdów – do Polkowic - gdzie w kluczowym spotkaniu o dostanie się do baraży wygraliśmy 6:1 - i drugiego wyjazdu, właśnie do Lubawy, gdzie niejako na ostatnią chwilę jechałem z jednym z zawodników, którego wcześniej zatrzymały sprawy rodzinne. Przyjechaliśmy właściwie na rozgrzewkę. Takie mecze przechodzą do historii klubu. Ale jak to mówią u nas w klubie - dla nas im trudniejsze warunki i wyzwanie, tym lepiej sobie radzimy. Cieszyć powinno środowisko futsalu coś innego – komplet i nadkomplet widzów w halach w Rudzie Śląskiej i Lubawie. Nasi kibice chcą chodzić na futsal. I na pewno awans w hali rywali, którzy byli faworytem przed drugim meczem, smakował jeszcze lepiej. Ale ekipie Constractu życzmy ekstraklasy, bo w czasie tej dwukrotnej rywalizacji teraz i przed rokiem współpraca wyglądała tak, jak powinna – stworzyliśmy sobie możliwość treningu w halach przed spotkaniami, pomagaliśmy z bazą noclegową, zapewniliśmy transmisje dla naszych kibiców. Niby nic wielkiego, ale mając duże doświadczenie w grze w barażach, to nie jest niestety częsta praktyka. A tak ta współpraca powinna wyglądać. 

W tym sezonie ligowym najwięcej bramek dla Gwiazdy zdobył Mateusz Mrowiec. Jego rezultat nie zmieścił się jednak w top-5 klasyfikacji strzelców. Zaryzykowałbym stwierdzenie, że jeżeli chodzi o strzelca bramek, to nie mieliście zdecydowanego lidera. Czy receptą na sukces było to, że kilku waszych zawodników potrafiło regularnie zdobywać gole?

Na pewno fakt, że „siła ognia” rozłożyła się na kilku zawodników był naszym atutem, ale też efektem naszej taktyki. W kluczowych momentach wychodziło także nasze doświadczenie i indywidualności. Nasz zespół to mieszkanka młodych, w większości wychowanków klubu, ale też zawodników którzy grają już dla Gwiazdy wiele lat oraz ludzi, którzy chcą u nas się odbudować. W tym sezonie ta mieszkanka osiągnęła cel. Wspomniał pan o strzelcach, ale jak chciałbym też podkreślić bardzo dobrą postawę naszych bramkarzy – Dawida Barteczki oraz Olka Waszki, który wrócił do gry po ciężkiej kontuzji. To były mocne punkty naszej drużyny.

Czy przed sezonem celowaliście w awans do ekstraklasy? W zasadzie to wraz z GSF-em zdominowaliście pierwszoligowe rozgrywki. Wam i gliwiczanom kroku starał się dotrzymywać jedynie Górnik Polkowice.

Tak jak wspominałem – my w klubie staramy się stawiać na swoich ludzi, jeśli tylko jest taka możliwość. Dwa lata temu, kiedy nie udało się nam awansować pod wodzą Adama Krygera, postanowiliśmy odmłodzić zespół i sztab szkoleniowy. To zawsze jest ryzykowane. Cel, jaki wspólnie postawiliśmy sobie z Barkiem Nogą – wychowankiem klubu - i  Łukaszem Kujawą, był jasny – awans w ciągu dwóch lat do ekstraklasy. Pamiętajmy, że dwa lata temu awansowała Lex Kancelaria, a rok temu Orzeł. W tym roku nie było tak oczywistego faworyta. Ale już w połowie pierwszej rundy sytuacja była klarowna – te trzy wspomniane przez pana kluby miały rozstrzygnąć między sobą kwestię awansu. Cieszę się, że promocję uzyskały dwa kluby ze Śląska. Znamy się dobrze  z gliwiczanami i z prezesem GSF-u Tomkiem Czokiem wspólnie zasiadamy też w Komisji Futsalu Śląskiego Związku Piłki Nożnej. Już dawno w ekstraklasie nie było sześciu drużyn ze Śląska!

Czy pod względem organizacyjno-finansowym jesteście w stu procentach gotowi na ekstraklasę? Domyślam się, że budżet trzeba będzie zwiększyć.

Oczywiście mówiąc wprost - nie jesteśmy. To czy Gwiazda wystartuje to chyba – zaraz po gratulacjach za awans – najczęściej kierowane pytanie do mnie. Zrobimy wszystko, aby nie zawieść naszych kibiców. Oczywiście w przyszłym tygodniu złożymy dokumentację licencyjną i wpłacimy wszystkie opłaty. Teraz walczymy jednak o to, aby dysponować jak największym budżetem. Brzmi to poważnie, chociaż na pewno będzie on jednym z najmniejszych w lidze. Mecz barażowy pokazał, że jesteśmy w stanie przyciągnąć kibiców do hali i zapewnić im rozrywkę także wokół spotkania. Jesteśmy klubem wyjątkowym, bo nigdy nie dysponowaliśmy wielkimi pieniędzmi. Ale mamy inne atuty – charakter i atmosferę, dzięki czemu możemy osiągać dobre wyniki.

A jak wyglądają kwestie kadrowe? Będą jakieś ubytki?

W minionym tygodniu trochę nie z własnej woli musieliśmy zakończyć treningi. Pierwotnie zajęcia miały się odbywać do końca czerwca. Hala MOSiR w Halembie jest jednak remontowana i administrator odwołał wszystkie zajęcia. Aktualnie trwają prace związane z elewacją obiektu. W kolejnych etapach czeka nas między innymi wymiana oświetlenia, ogrzewania i w hali pojawi się nowa nawierzchnia. To wszystko w ciągu dwóch lat. Do licencji zgłaszamy więc dwa obiekty – drugim jest hala KS Zgoda, bo niewykluczone, że przez jakiś czas nie będziemy grali i trenowali w Halembie. Wszystko zależy od terminów, jakie wynikną z postępowań przetargowych. Wracając do kadry - póki co nikt nie zgłosił, że odchodzi ale oczywiście musimy się liczyć z taką sytuacją. Wiemy, że kilku zawodników było obserwowanych przez inne kluby.

Myślicie o wzmocnieniach? Są już jakieś konkretne ruchy czy plany?

Na Śląsku jest sześć klubów w ekstraklasie, a my na pewno jesteśmy na końcu tej szóstki, jeśli chodzi o wybory zawodników, zwłaszcza biorąc pod uwagę możliwości finansowe. Mamy też plany związane ze wzmocnieniami – założenie jest jednak takie, że będzie to maksymalnie 2-3 zawodników. Proszę mi wierzyć, że w I lidze wartościowych graczy, którzy poradzą sobie w ekstraklasie, spokojnie można znaleźć.

Jaki będzie wasz cel na sezon 2019/20? Beniaminek zawsze ma trudne zadanie...

Znamy swoje miejsce w szeregu. Na pewno czeka nas ciężka walka o każdy punkt. Wiadomo, że dla nas celem podstawowym będzie pozostanie w ekstraklasie na kolejne sezony.

Jak wygląda szkolenie w waszym klubie?

Oprócz zespołu w ekstraklasie, mamy także zespół rezerw, grający w II lidze śląsko-opolskiej. Rezerwa jest oparta na 16-18-letnich chłopakach. Od wielu lat wystawiamy zespoły we wszystkich kategoriach wiekowych w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski w futsalu. Mamy w swoim dorobku dziesięć medali w różnych kategoriach MMP. Dodatkowo nasze zespoły w kategorii U12 i U10 grają w Śląskiej Młodzieżowej Lidze Futsalu, która w kolejnym sezonie będzie rozbudowana już do czterech kategorii wiekowych. Aktualnie w klubie trenuje prawie 200 dzieci. Kolejne 150 w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Rudzie Śląskiej. Trzy lata temu założyliśmy niepubliczną SMS. Zaczynaliśmy z 16 uczniami – po czterech latach będzie ich już 200, jak wspomniałem. Mamy w szkole, dzięki współpracy z dwoma innymi rudzkimi klubami, także akrobatykę sportową i siatkówkę dziewczyn. Od września ruszamy także SMS na poziomie liceum ogólnokształcącego. Pomysł SMS-u oczywiście „podpatrzyliśmy” w Bielsku-Białej, zresztą z Rekordem ściśle współpracujemy na kilku płaszczyznach. Nasi uczniowie mają oczywiście w ramach treningów także jednostki futsalowe. Myślę, że efekty naszych działań w hali poznamy już wkrótce. W Sportowej Akademii Przedszkolaka, którą także prowadzimy, najmłodsi mają od 3 do 5 lat. O przyszłość raczej jesteśmy spokojni... 

Muszę jeszcze wspomnieć o tym, że z myślą o naszych wychowankach stworzyliśmy zespół seniorów na trawie. W ten sposób część chłopaków niezdecydowana, czy wybrać trawę, czy halę, może łączyć grę, ale wszystko jest pod naszą kontrolą. Drużyna trawiasta w ten sam weekend, kiedy awansowaliśmy do ekstraklasy, wywalczyła awans do Klasy A i to na pięć kolejek przed końcem sezonu! Żartujemy, że jesteśmy jedynym klubem w Polsce, który wywalczył w jeden weekend dwa awanse.

Czy Gwiazda może liczyć na wsparcie sponsorów czy instytucji publicznych?

W najbliższym sezonie chyba większość budżetu stanowić będzie wsparcie miasta. Taką mamy nadzieję, właśnie w Rudzie Śląskiej trwa konkurs na wsparcie klubów seniorskich na drugie półrocze 2019 roku. Jesteśmy jedyną drużyną w mieście, grającą na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Ale musimy poczekać na ostateczną decyzją władz miasta. Oczywiście rozmawiamy także ze sponsorami prywatnymi – mieliśmy jednak od zawsze taką politykę, aby naszych partnerów było więcej, licząc może na mniejsze wsparcie, niż gdyby był to jeden sponsor. Chcemy mieć pewność i stabilizację w tej sprawie. Ale oczywiście w mieście nie jest to prosta sprawa, stąd też szukamy kontaktów także poza Rudą Śląską. Zresztą zachęcamy do współpracy…

Co pan sądzi o aktualnej pozycji polskiego futsalu? Wiele mówi się o powiększeniu ekstraklasy. Dobry pomysł czy zły?

Na pewno futsal z sezonu na sezon się rozwija. Zarówno jeśli chodzi o ekstraklasę, jak i pierwszą czy drugą ligę. Niestety, nie mamy systemu szkolenia w związku – właśnie wchodzi projekt certyfikacji w klubach piłkarskich na trawie. Szkoda, że podobnego projektu nie ma dla futsalu... Na trawie obowiązuje system Pro-Junior wspierający kluby, w których występują młodzi zawodnicy. Dlaczego nie możemy tego wprowadzić w futsalu? Promujmy też kluby, które szkolą młodzież i rywalizują w MMP regularnie, a nie tylko „zbierając” się na jeden turniej MMP, aby wypełnić wymogi licencyjne. Powoli liczba ośrodków futsalowych wzrasta, ale bez wsparcia PZPN i opracowanego i dofinansowywanego systemu szkolenia nie rozwiniemy się. Nas w ekstraklasie nie było trzy lata, ale podejrzewam, że większość zawodników, którzy przyjadą na mecz do Rudy Śląskiej, to będą „dobrzy starzy znajomi” – cieszę się, że może awansować teraz czterech pierwszoligowców. Trochę świeżej krwi na pewno ekstraklasie się przyda.

A co sądzi pan o play-offach? To rozwiązanie, które należałoby wprowadzić do najwyższej polskiej klasy rozgrywkowej czy może uważa pan, że obecny system jest optymalny?

Każdy z klubów, a właściwie zarządów klubów grających w ekstraklasie, kieruje się jednak swoimi interesami. Grając w ekstraklasie mieliśmy okazję grać w play-offach, play-outach i rozgrywkach dwurundowych. My, jako SRS Gwiazda, dostosujemy się do każdego rozwiązania, tylko może w końcu wybrany wariant niech obowiązuje przez kilka sezonów, a nie zmieniajmy go co rok. Ale, żeby nie było że uciekam od odpowiedzi – pyta pan mnie teraz, więc na ten moment pozostałbym za rozgrywkami, które będą obowiązywały w przyszłym sezonie bez play-off.  Zresztą chętnie poznałbym wariant rozgrywek z ligą z play-offami, czy play-out, co jest istotne zwłaszcza w przypadku drużyn walczących o pozostanie w ekstraklasie, ale żadna propozycja do nas jeszcze nie dotarła. 

Ma pan jakieś sportowe marzenia czy cele?

Cały czas mam jeden cel, który chyba można nazwać marzeniem, bo ze względu na upływający czas, trudno będzie go zrealizować. Przez te lata gry w lidze przez nasz klub przewinęło się wielu bardzo dobrych zawodników, a część z nich jest kojarzona przede wszystkim z Gwiazdą. Marzyło mi się, aby dysponując odpowiednim budżetem, do Rudy Śląskiej ściągnąć ludzi związanych kiedyś z klubem, aby sprawdzić, co warta byłaby taka drużyna. Rozpoczynając od bramkarzy Krzyśki, Widucha poprzez Łuszczka, Bugańskiego, Hewlika i jeszcze kilku innych „rudzioli”.  A najbliższe cele – to oczywiście pozostanie w ekstraklasie i rozwój drużyny seniorów oraz rozwój szkółki piłkarskiej Gwiazdy i Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Rudzie Śląskiej. Tak prywatnie to mam nadzieję, że w ekstraklasie - i to już niedługo - zagrają obaj moi synowie. Najlepiej w barwach Gwiazdy.

Rozmawiał Mateusz Domański

www.futsal-polska.pl

Zostań darczyńcą

Wspomóż działalność Stowarzyszenia 
Wpisz kwotę: PLN