Poznajmy się

Przedstawiamy Państwu Bartka Grygonisa, nieustępliwego i twardego, oraz bardzo bezpośredniego zawodnika rocznika 2009. Bartek jest zwykle filarem naszej defensywy, ale i również w razie potrzeby skutecznym "żądłem" naszego ataku. Twardziel na boisku i żartowniś poza nim!

Oddajemy głos Bartkowi:

Nazywam się Bartłomiej Grygonis czasami wołają na mnie „Gryga”. Na boisku od zawsze gram z numerem 27, który jest jednocześnie dniem moich urodzin.
Z Gwiazdą trenuję już od 5 lat.

Jaka jest twoja ulubiona pozycja?

Moją ulubioną pozycją jest obrona. Lewa czy prawa nie ma to dla mnie znaczenia.
Tu czuję się najlepiej.

Jaki jest twój ulubiony zawodnik? I jakie cechę chciałbyś przerzucić na siebie?

Moim ulubionym zawodnikiem jest piłkarz Bayernu Monachium David Alaba
Bardzo bym chciał mieć jego szybkość i zwinność oraz umiejętność przeglądu gry. Numer na koszulce zapożyczył ode mnie - ale mu wybaczam.

Co najbardziej lubisz w piłce nożnej?

W piłce nożnej najbardziej lubię to, że jest grą zespołową. Trzeba polegać na swoich kolegach i ich umiejętnościach. Razem się cieszymy ze zwycięstwa ale i nawzajem pocieszamy po porażce. Jednocześnie to bardzo dobra zabawa.

Nad czym chcesz najbardziej pracować na treningu?

Obecnie nad swoją lewą nogą.


Co jest twoją najmocniejsza cechą na boisku?

Obrona i nieustępliwość. Jeśli tylko zawodnik jest wolniejszy ode mnie to nie odpuszczę.

Co lubisz najbardziej robić oprócz grania w piłkę?

Poza piłką lubię również grać w gry komputerowe. Zazwyczaj tak jak na boisku gram przez Internet z kolegami z drużyny. W dni wolne od szkoły lubię też jeździć z tatą w góry. Chociaż trochę mi tego ostatnio brakowało.

Co najbardziej lubisz w treningach?

Na treningu jest czas na zabawę ale i pracę, która powoduje, że jesteśmy coraz lepsi.
Mamy świetnych trenerów, którzy nie dają nam gotowych rozwiązań ale pokazują wiele możliwości danej akcji (chociaż "STOP" czasami mnie wkurza:D)
Zachęcam innych do zajęć w naszym klubie bo to naprawdę świetna zabawa. Często się śmiejemy i wygłupiamy, co czasami doprowadza trenerów do zdenerwowania...

Ulubiony zwód?

Nie mam, ale a w obronie stosuję zasadę że „Piłka może przejść zawodnik nie” i chyba to mi się jakoś udaje.

Jakie masz swoje hobby?

Zbieranie kart z piłkarzami, mam już parę klaserów.

Podsumuj krótko mecz z Orlikiem:

Mecz z Orlikiem od samego początku był po naszej myśli.
Rozpoczęliśmy spokojnie, zamykając ich na swojej połowie i kontrolowaliśmy grę nie dopuszczając Orlika pod naszą bramkę jednocześnie zdobywając bramkę za bramką. Graliśmy dobrze ale stwierdzam, że urządziliśmy sobie trening strzelecki prowadząc czasami bardzo chaotyczną grę. Nie graliśmy tak, jak nas nauczono, podaniami, a bardziej skupialiśmy się na strzelaniu bramek - kto więcej. Wynik 20 do 0 może i jest imponującym ale wiele pretensji można mieć do naszej gry. W całym meczu można pochwalić Oskara Rogosza, który chociaż często był na dogodnej pozycji strzeleckiej wolał podać do lepiej ustawionego kolegi aby ten mógł zakończyć akcję bramką. Wielkie brawa należą się też drużynie przeciwnej za walkę i serce które pozostawili na boisku. Chociaż przegrywali nie załamali się i dalej mieli wielką chęć strzelenia nam bramek.
Musimy pamiętać, że każde spotkanie ligowe jest ważne i powinniśmy podchodzić do nich z dużym skupieniem i realizując założenia trenerów.

Zostań darczyńcą

Wspomóż działalność Stowarzyszenia 
Wpisz kwotę: PLN